ROZMOWY

ANNA WENDE - SURMIAK: Wielka modernizacja Muzeum - jesteśmy na to przygotowani.

 
 
 
 
 
23 marca 2017
 
ANNA WENDE - SURMIAK: Wielka modernizacja Muzeum - jesteśmy na to przygotowani.
 
fot. Ze zbiorów prywatnych Anny Wende - Surmiak
 
Z ANNĄ WENDE – SURMIAK, dyrektor Muzeum Tatrzańskiego im Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, rozmawia Maciej Serweta
 
 Muzeum Tatrzańskie otrzymało dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej i Województwa Małopolskiego w wysokości ponad 17 mln zł. z przeznaczeniem na realizację trzech projektów. Dwa z nich to projekty rewaloryzacyjne budynków. Drewnianych i murowanych. Proszę opowiedzieć, co wchodzi w zakres prac rewaloryzacyjnych tych obiektów?

   Budynki drewniane, jak i murowane będą remontowane ze środków europejskich w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz Regionalnego Programu Operacyjnego. Operatorem pierwszego programu jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, natomiast drugiego Województwo Małopolskie. Wkład własny mamy już obiecany prze Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.
   
   Co do naszych budynków drewnianych to największe prace remontowe przewidujemy w Muzeum Stylu Zakopiańskiego w Willi Koliba. Tam właśnie będzie miał miejsce pełen remont konserwatorski budynku wraz z poszerzeniem wystaw znajdujących się w Kolibie. Muzeum Tatrzańskie w Willi Koliba pokazuje kompletny styl zakopiański. Sam budynek jest przecież pierwszym z projektów Stanisława Witkiewicza, jak i całe wnętrze. Począwszy od mebli, aż do filiżanek. Czyli cała sztuka użytkowa zgromadzona w Kolibie. Ta część wystawy zostanie odświeżona. Planujemy poszerzenie ekspozycji o dwie wystawy stałe. Pierwsza z nich będzie dotyczyła historii stylu zakopiańskiego i miejsca stylu zakopiańskiego na tle innych stylów narodowych w Europie, których na przełomie XIX i XX wieku stworzono kilka. Druga wystawa będzie wystawą biograficzną Stanisława Witkiewicza, a więc ojca Witkacego. Duch Witkiewicza jest obecny wszędzie! Wszyscy o tym piszą, że duch Witkiewicza krąży po Zakopanem. W Muzeum Tatrzańskim również – posiadamy trzy budynki zaprojektowane przez Stanisława Witkiewicza. Natomiast w całym Zakopanem nie ma żadnej całościowej prezentacji, z której można by się dowiedzieć więcej o życiu i działalności Stanisława Witkiewicza, która była nadzwyczaj ciekawa. I właśnie dlatego chcemy zrobić wystawę w Willi Koliba. Również w Willi Koliba chcemy zrobić przyzwoitą recepcję i sklepik muzealny. Są to punkty, które również muszą istnieć w każdym muzeum i spełniać oczekiwania, ponieważ coraz więcej muzeów zwraca jednak uwagę na sposób przyjęcia zwiedzających. Muzeum Tatrzańskie również. Sklepiki muzealne cieszą się dużym zainteresowaniem wśród odwiedzających muzea, a nie będę ukrywała – dochód ze sprzedaży publikacji i pamiątek muzealnych stanowi duży wkład do budżetu Muzeum. W naszych planach nie zapomnieliśmy o ogrodzie. Zresztą dotyczy to wszystkich naszych obiektów. Mamy bardzo ładne tereny wokół naszych muzeów, zwłaszcza przy Willi Koliba i Willi Oksza. Są one nie do końca uporządkowane i zagospodarowane. Chcemy wokół tych obiektów stworzyć przyjazną zwiedzającym zieloną przestrzeń, w której będzie można odpocząć, zrobić sobie piknik…

   Willa Oksza – Na pierwszym piętrze Willi chcemy zorganizować w pełni profesjonalną salę wystaw czasowych. W chwili obecnej organizujemy tam wystawy, ale są one pokazywane w małych przestrzeniach. Właściwie w małych pokoikach. To nie jest właściwa przestrzeń do eksponowania wystaw czasowych. Dlatego też chcemy tak przeprowadzić modernizację, by ta przestrzeń wystawiennicza była dowolnie kształtowana w zależności od rodzaju wystawy, którą będziemy pokazywać. Z myślą o niepełnosprawnych – w przybudówce, w której obecnie znajduje się klatka schodowa chcemy zainstalować windę. Obok Okszy znajduje się mały drewniany domek. W chwili obecnej nie jest on zagospodarowany. Tam właśnie chcemy zrobić małą kawiarenkę, oraz kilka pokoi gościnnych.

   Mamy również dwie zagrody poza Zakopanem. Jest to Zagroda Sołtysów w Jurgowie i Zagroda Korkoszów w Czarnej Górze. W tych obiektach chcemy przeprowadzić pełne remonty konserwatorskie i odświeżyć znajdujące się w nich wystawy.

   Kolejnym z budynków jest Muzeum Stylu Zakopiańskiego – Inspiracje. W tak zwanej Chałupie na Rojach chcemy ocieplić część podłogi i przeprowadzić drobne prace konserwatorskie.

   Ostatnim z drewnianych budynków jest Galeria Władysława Hasiora. Galeria przechodziła w ostatnich latach kilka remontów. W Galerii docelowo chcemy wykonać ocieplenie dachu i ocieplenie jednej ze ścian budynku. I tutaj również powraca temat stworzenia przyjaznej zwiedzającemu recepcji. Również w tym miejscu chcemy udoskonalić salę wystaw czasowych.
 
A budynki murowane?

   Trzy budynki murowane. Przede wszystkim budynek główny, który nie był całościowo remontowany od kilkudziesięciu lat. Tutaj również planujemy przeprowadzić prace konserwatorskie, łącznie z oczyszczeniem fasady i oświetleniem. Naprawy wymagają również okna budynku. Jednym z wymogów współczesności, któremu musimy sprostać jest instalacja windy w budynku, oraz podjazdu dla osób niepełnosprawnych. Ale zacznijmy od samego dołu, a więc przyziemia.

   W przyziemiu mamy aktualnie magazyny muzealne, które dzięki uprzejmości Urzędu Miasta przeniesiemy do innych magazynów zewnętrznych. Aktualnie przystosowaliśmy ponad 300 m powierzchni zewnętrznej specjalnie na magazyny muzealne. Dzięki temu będziemy mogli powoli, acz sukcesywnie przenosić zbiory muzealne do nowego miejsca. W ten sposób uzyskana przestrzeń przyziemia posłuży do zaadaptowania na dwie profesjonalne sale edukacyjne. Do tej pory nie dysponowaliśmy tego rodzaju salą, gdzie mogłyby odbywać się spotkania, prelekcje, zajęcia edukacyjne, czy wreszcie wykłady. Wszystko to, jak do tej pory robimy na naszych wystawach, co nie zawsze jest wygodne. Toteż dwie sale edukacyjne usytuowane w przyziemiu gmachu głównego są po prostu niezbędne. Jeśli chodzi o wystawy - w chwili obecnej mamy wystawę historyczną, etnograficzną i przyrodniczą umiejscowioną na pierwszym piętrze budynku. Ta ostatnia była modernizowana w 2006 roku, natomiast dwie pozostałe wymagają gruntownego odświeżenia. Planujemy z dwóch wystaw zrobić jedną spójną ekspozycję historyczno – etnograficzną, zaś na pierwszym piętrze zostanie wystawa przyrodnicza –odświeżona, ale jednak unowocześniona. Przy czym chciałabym mocno podkreślić: Naszym celem nie jest przekształcenie wystawy eksponatów w multimedia. Te ostatnie oczywiście będą obecne, ale jako element pomocniczy. Tak, więc konsekwentnie kładziemy nacisk na eksponaty muzealne, które są niezwykle interesujące i posiadamy ich bardzo dużo. I wbrew obecnie panującej modzie na multimedia nie zrezygnujemy z ich ekspozycji.

   Na drugim piętrze gmachu głównego chcemy zrobić dużą salę wystaw czasowych. W tym miejscu nastąpi radykalna zmiana, ponieważ duże wystawy czasowe chcemy przenieść z Galerii Sztuki im Kulczyckich na Kozińcu właśnie do gmachu głównego. Sądzimy, że właśnie dzięki temu zabiegowi wystawy te staną się bardziej dostępne dla zwiedzających. Do tej pory było tak, że wystawy czasowe, które pokazywaliśmy na Kozińcu - nie docierały do większej grupy odbiorców. Chcemy zaprosić tych wszystkich ludzi, którzy przechadzają się po Krupówkach, do naszych wnętrz. Oprócz tego w gmachu głównym chcemy stworzyć kawiarnię. Mamy dwa tarasy w stylu zakopiańskim, które w chwili obecnej nie są wykorzystywane. Jeden z nich chcemy włączyć do kawiarni, dzięki czemu z kawiarni będzie można – z jednej strony podziwiać Giewont, zaś z drugiej będzie rozpościerał się widok na ul. Krupówki.

   Naszych kustoszy chcemy przenieść na Koziniec. Tam będzie znajdować się biblioteka i czytelnia naszego muzeum. I w ten sposób na Kozińcu powstanie swoiste Centrum naukowo – badawcze. Na Kozińcu – w ramach wystaw czasowych prezentujemy kolekcję kobierców. Jest to kolekcja, którą przekazała nam pani Anna Kulczycka. Chcemy, aby ta kolekcja stała się stałym elementem ekspozycyjnym w bibliotece i czytelni, na poziomie parteru, który będzie służył odwiedzającym Muzeum. Oczywiście nie sposób zaprezentować kolekcję w całości, dlatego też kilka razy do roku będziemy wymieniać kobierce tak, by zwiedzający na przestrzeni roku mogli obejrzeć całą kolekcję ofiarowanych nam w darze kobierców.

   Ostatnia nasza filia przewidziana do remontu – to Muzeum Kornela Makuszyńskiego. W chwili obecnej prezentujemy mieszkanie Kornela Makuszyńskiego w stanie niezmienionym, jakby pan Makuszyński wyszedł na chwilę z domu po drobne sprawunki. Ponadto eksponujemy tam bardzo interesujące prace, albowiem Kornel Makuszyński był kolekcjonerem sztuki. Prezentujemy tam prace między innymi Witkacego, Fałata czy Wyspiańskiego Chcemy zachować ten charakter miejsca, aby muzeum nie straciło biograficznej i artystycznej wartości. Jednocześnie trzeba sobie zdawać sprawę, że do Muzeum przychodzi dużo dzieci z rodzinami. Co więcej – częstymi gośćmi są grupy szkolne i przedszkolne. Przychodzą do nas z nadzieją, że znajduje się tam przestrzeń dla dzieci. A tej przestrzeni niestety nie ma. Chcemy stworzyć taką przestrzeń dla najmłodszych i ich rodzin. Chcemy stworzyć miejsce, gdzie będą odbywały się projekcje filmów zrobionych na podstawie książek Makuszyńskiego, gdzie będzie dostęp do twórczości Makuszyńskiego. Nie zabraknie również części zabawowej dla najmłodszych, w której poprzez zabawę dzieci będą poznawać postaci wymyślone przez pisarza. Oprócz tego chcemy stworzyć wystawę biograficzną Kornela Makuszyńskiego, pokazującą samą postać, oraz prezentację pisarzy, którzy bywali lub mieszkali w Zakopanem. Zrobiliśmy roboczą „inwentaryzację” tych pisarzy i właściwie od końca XIX do początków XXI wieku większość z nich bywała w Zakopanem i tu tworzyła. Chcemy zrobić prezentację wybranych sylwetek tych pisarzy.

   Okazuje się, że postacie z książek Kornela Makuszyńskiego z Koziołkiem Matołkiem w roli głównej nadal są żywe i funkcjonują w świadomości dzieci i ich rodziców. I to jest bardzo krzepiące! W ramach Nocy Muzeów robimy spotkania w Muzeum Kornela Makuszyńskiego, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Plany są bardzo ambitne i zakładają szeroki zakres prac. Jak zapewne wszyscy sobie zdają sprawę – całe przedsięwzięcie to długi proces. Kiedy można się spodziewać finalizacji założonych projektów?

   Harmonogram prac zakłada finalizację na koniec roku 2020. To są niecałe cztery lata. Wbrew pozorom nie jest to długo i musimy podjąć energiczne działania, by sprostać wymogom czasowym. Ale jesteśmy przygotowani do wykonania tej pracy.

Nazwa trzeciego z projektów brzmi nieco tajemniczo. Projekt przetworzenia cyfrowego zbiorów 2D…

   … to znaczy płaskich. Projekt przewiduje digitalizację zbiorów fotograficznych i także niektórych książek oraz dokumentów archiwalnych. Muzeum Tatrzańskie posiada swoich zbiorach archiwum fotograficzne liczące ok. 90 tysięcy bardzo ciekawych fotografii. Ten zbór cały czas się powiększa. Nie tak dawno otwieraliśmy wystawę z daru Anny Olszewskiej, która oprócz 46 obrazów Stanisława Gałka ofiarowała naszemu Muzeum archiwum fotograficzne po swoim mężu Tadeuszu Olszewskim, które liczy ponad 14 tysięcy fotografii. Tak, więc powoli dobijamy do liczby 100 tysięcy fotografii i po prostu musimy je zdigitalizować, ułożyć i zbudować specjalną platformę do ich udostępnienia. Tego wszystkiego na raz zrobić nie sposób. Jesteśmy na początku realizacji projektu. Pierwszy etap zakłada konserwację i skanowanie pierwszych ponad dwóch tysięcy fotografii, jak i zakup sprzętu do digitalizacji wraz ze stosownym oprogramowaniem. Ten proces rozpoczęliśmy już kilka lat temu. Dzięki współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie udało nam się zdigitalizować całą kolekcję Stanisława I. Witkiewicza. Jest to kolekcja negatywów szklanych, którą na szczęście udało się przechować do czasów współczesnych. Zrobiliśmy to w głównej mierze po to, aby nie trzeba było zbyt często sięgać do tych negatywów, które jak wiadomo są niezwykle mało odporne na działanie czynników zewnętrznych. Dzięki temu zabiegowi możemy swobodnie udostępniać kopię tych unikatowych fotografii – a docelowo całej naszej kolekcji.


Na wiosnę Muzeum Tatrzańskie planuje udostępnienie „Szlaku Znakomitych Zakopiańczyków”. Czego możemy się spodziewać po tym projekcie?

   Dwa lata temu otworzyliśmy „Szlak Stylu Zakopiańskiego”. Zinwentaryzowaliśmy budynki w stylu zakopiańskim, lub drugim stylu zakopiańskim. Nasz specjalista od zabytków, dr Zbigniew Moździerz napisał „Przewodnik po szlaku stylu zakopiańskiego”. Oznaczyliśmy te budynki specjalnymi tabliczkami zawierającymi kody QR. Okazało się, że pomysł zaczął się cieszyć niespotykana popularnością. Przewodnik cieszy się do dziś dużym zainteresowaniem. Styl zakopiański zaczął bardziej funkcjonować w świadomości ludzi. Tak naprawdę mało kto miał świadomość, że istnieje 40 budynków w stylu zakopiańskim. Projekt ten pozwolił nam wszystkim uświadomić sobie, jak bardzo styl zakopiański jest bogaty i ważny w przestrzeni naszego miasta. Idąc za ciosem – zaproponowaliśmy Zakopiańskiemu Centrum Kultury, że zrobimy wspólnie projekt „Szlak Znakomitych Zakopiańczyków”. Tutaj sprawa była trochę trudniejsza. Dlatego, że tych znakomitych zakopiańczyków - a do zakopiańczyków zaliczyliśmy nie tylko osoby urodzone w Zakopanem, ale również te osoby, które przebywały dłużej w Zakopanem i coś dla tego miasta zrobiły. Okazało się, że jest ich szalenie dużo. Musieliśmy przyjąć jakieś kryterium doboru, albowiem nie sposób wszystkich pokazać za jednym razem. Kryterium przez nas przyjęte to zakopiańczycy z urodzenia i z wyboru, urodzeni w XIX wieku. Takich postaci mamy około 100. Oczywiście ten wybór siłą rzeczy jest subiektywny. Jesteśmy na etapie tworzenia tego szlaku, czym zajmuje się również dr Moździerz i w czerwcu planujemy uroczyste otwarcie. Istotnym kryterium wyboru postaci – i to chyba będzie najciekawsze na tym szlaku, że chcemy zaprezentować postaci społeczników mało znane lub zupełnie zapomniane na przestrzeni lat, a które nierzadko zrobiły więcej dobrego niż osoby powszechnie znane i kojarzone z Zakopanem.

Proszę uchylić rąbka tajemnicy, jakie niespodzianki planujecie Państwo na najbliższe miesiące dla zwiedzających?

   Mamy dwa największe przedsięwzięcia. Będzie to jedna publikacja i jedna wystawa. Publikacja to katalog naszej kolekcji prac plastycznych Witkacego. W zeszłym roku zainicjowaliśmy akcję „Adopcja Witkacego”. Ponieważ przymierzaliśmy się do wydania albumu z jego pracami – zaczęliśmy się zastanawiać, skąd pozyskać środki na wydanie tego dzieła. Wymyśliliśmy akcję, która jest nie tylko akcją finansową, ale również akcją społeczną polegającą na adopcji konkretnego dzieła Witkacego. Rodzic adopcyjny wpłaca darowiznę, a jego imię i nazwisko, w przypadku osób prawnych – nazwa firmy zostaje wymieniona w albumie. Takich dobroczyńców znaleźliśmy ponad 50. Dzięki nim – w połowie maja odbędzie się premiera albumu.

   23 kwietnia w warszawskiej Królikarni otwieramy wystawę, we współpracy z Muzeum Narodowym w Warszawie, pod tytułem „Relacje Warszawa - Zakopane”. Będzie to wystawa o więziach artystycznych pomiędzy Warszawą i Zakopanem. I nie tylko. Wystawa będzie traktowała również o innych polach tej relacji, pomiędzy stolica Polski, a naszym „pępkiem świata”. Ta wystawa będzie pokazywana w warszawskim Muzeum Rzeźby w Królikarni przez cały sezon letni. W przyszłym roku, po zakończeniu prac remontowych w Galerii Sztuki XX wieku w willi Oksza będzie można ją zobaczyć u nas w Zakopanem.

(msx)