PRZEGLĄD PRASY

Mieli być esesmanami, ale... pobili się z Ukraińcami

 
 
 
 
 
Waldemar Kowalski
 
Na Temat, 9 lutego 2016
 
 
 
Legion Góralski SS – niedoszli "żołnierze Hitlera".
 
W jednej z kanadyjskich książek można przeczytać o "polskim SS", co jest oczywistym kłamstwem. Co nie oznacza, że Niemcy nie czynili wysiłków, aby przyciągnąć pod swoje wojskowe sztandary mieszkańców okupowanych ziem polskich. Skończyło się na próbach stworzenia Legionu Góralskiego na Podhalu, które okazały się jednym wielkim fiaskiem.

Rzekome istnienie "narodu góralskiego" miało uzasadniać współpracę części podhalańskich górali z okupantem, a także – w przekonaniu Niemców – rozbić jedność polskiego społeczeństwa. W ślad za polityką uniżenia wobec III Rzeszy szły konkretne korzyści. Tak przynajmniej obiecywali Niemcy. Od kiedy w listopadzie 1939 roku Wacław Krzeptowski z Kościeliska, niegdyś szanowany działacz Stronnictwa Ludowego, pokłonił się generalnemu gubernatorowi Hansowi Frankowi w Zakopanem, zaczęto głosić, że "naród góralski" chce w końcu wyzwolić się spod "polskiego buta".

WIĘCEJ

(em)