FELIETON

Na powitanie

 
 
 
 
 
Maciej Serweta
 
Na powitanie
 
Fot. Maciej Jonek
 
Od niedawna mam przyjemność współtworzyć wirtualną przestrzeń, którą Ewa Matuszewska przez lata ciężkiej pracy stworzyła, pielęgnowała i wyniosła do rangi miejsca niezwykłego. Miejsca niezwykłego - bo traktującego o rzeczach i wydarzeniach niosących konkretną wartość. Na przywitanie wypada nakreślić o sobie kilka słów, by Czytelnicy mogli mnie polubić. Albo i nie. Zainspirowany Kwestionariuszem Prousta Ewy Matuszewskiej - wypełniłem go także i ja. Z serdeczną prośbą o odrobinę życzliwości i przychylne spojrzenie dla nowego mieszkańca zakopiańskiej ziemi.
 
Główna cecha mojego charakteru?
Jestem marzycielem. Często naiwnym, przez co niejednokrotnie obrywałem po głowie. Miewam różne wizje, pomysły. Ciągle gdzieś tam w duszy plączą mi się jakieś projekty i pomysły do zrealizowania.

Cechy, których szukam u mężczyzny?
Konkretność, merytoryczność i bezpośredniość.

Cechy, których szukam u kobiety?
Romantyzm, delikatność i łagodność.

Co cenię najbardziej u przyjaciół?
Mam ich mało. Podstawowe kryterium wartościujące to wierność.

Moja główna wada?
Łatwo mnie wyprowadzić z równowagi. Jestem raptusem.

Moje ulubione zajęcie?
Fotografowanie wszystkiego, co jeździ po torach, dymi, sapie, dyszy i dmucha.

Moje marzenie o szczęściu?
Mam rodzinę. Czego więcej potrzeba do szczęścia?

Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk?
Boję się, że któregoś dnia Wydziały Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznych zamienią się w Wydziały Edukacji Artystycznej Disco - Polo

Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem?
Sytuacja, kiedy zostanie zamknięta ostatnia biblioteka i ostatnia księgarnia. Mam nadzieję, że nie dożyję tego momentu.

Kim lub czym chciałabym być, gdybym nie był tym, kim jestem?
Maszynistą parowozu! To oczywiste!

Kiedy kłamię?
Wtedy, kiedy muszę. Potem mam kaca. Również moralnego.

Słowa, których nadużywam?
Paranoja, masakra i kosmos.

Ulubieni bohaterowie literaccy?
Pilot Pirx, Hrabia de Monte Christo, Eberhard Mock i Jakub Wędrowycz.

Ulubieni bohaterowie życia codziennego?
Wszyscy ci, co za najniższą krajową nieźle sobie żyją, mają wielkie domy i jeżdżą drogimi autami. Jak oni to robią? Może jednak lepiej nie wiedzieć...

Czego nie cierpię ponad wszystko?
Chamstwa i prostactwa. Do tego jeszcze dodam fanatyzm polityczno - ideologiczny.

Dar natury, który chciałbym posiadać?
Chciałbym umieć latać. Z góry świat wygląda inaczej.

Jak chciałbym umrzeć?
Skoro muszę to szybko i bezboleśnie. Chyba jak każdy.

Obecny stan mojego umysłu?
Pomimo tego, że zazwyczaj buja w obłokach - coraz częściej mój umysł przypomina maszynę cybernetyczną z opowiadań Stanisława Lema, która warczy, świeci, dymi, i niestety - liczy.

Błędy, które najczęściej wybaczam?
Są to błędy, które sam popełniam.

(msx)