FELIETON

Bukowina Tatrzańska: Ostatnie lato Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

 
 
 
 
 
Ewa Matuszewska
 
Bukowina Tatrzańska: Ostatnie lato Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
 
 
W 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego chciałam być w Warszawie. Mimo, że od 1998 mieszkam w Zakopanem (był to wybór bardzo świadomy, choć z biegiem lat mam co do tego coraz większe wątpliwości), to parę razy w roku czuję nieodpartą potrzebę powrotu, choćby na krótko, do rodzinnego miasta.
 
Dwa dni, na początku sierpnia i na początku listopada, gdy tylko mogę, staram się spędzać w Warszawie – 1 sierpnia na Cmentarzu Wojskowym (to dawna nazwa), w kwaterach powstańców i 1 listopada na Starych Powązkach przy grobach najbliższych. Nawet jako bardzo młoda osoba odczuwałam potrzebę zanurzenia się w czasie minionym, zatrzymania się w te dni w codziennym biegu. To z pewnością wyniosłam z domu rodzinnego, u nas pamiętało się nie tylko o bliskich, którzy odeszli, ale też o ważnych rocznicach w historii naszego narodu.

W piątek, 1 sierpnia 2014 chciałam być w Warszawie, niestety, nie mogłam wyjechać z Zakopanego. Ale gdyby nie pogoda – co rusz burze z obfitymi opadami i wyładowaniami atmosferycznymi – mogłabym ten rocznicowy dzień spędzić w Bukowinie Tatrzańskiej, na Olczańskim Wierchu. Pod numerem 75 do dziś stoi piękny, drewniny dom, należący kiedyś do rodziny Kmitow, pochodzących z Warszawy.

- Paulina i Zygmunt Kmitowie byli bliskimi krewnymi matki Krzysztofa. Poeta wraz z przyjacielem Stanisławem Bychowskim spędził tu swe ostatnie w życiu wakacje, w sierpniu 1939 roku. Niewątpliwie, jak każdy młody człowiek był radosny i beztroski. Wędrował z przyjaciółmi po górach, bawił się i leniuchował. Na pewno piękne widoki z bukowiańskich wierchów były inspiracją do jego wierszy. Ale czy pisał je w Bukowinie? - zastanawia się Stanisława Galica Górkiewicz w przewodniku "Bukowina Tatrzańska. Przewodnik TPBK po miejscach i okolicach", wydanym przez Towarzystwo Przyjaciół Bukowiny Tatrzańskiej w roku 2012.

Autorka przewodnika zamieszcza również fragment "Przypisów do życia" Marty Wyki: - Odwiedzają go (Dom na Olczańskim Wierchu) (jeśli wiedzą o jego istnieniu) w celach badawczych monografiści Baczyńskiego i skrzętnie notują, co widział maturzysta w swoje ostatnie wakacje. Hawrań i Murań, zachodni łańcuch Tatr, dalekie Rysy. Wierszy nie pisał, bo zbyt silny wiatr porywał kartki (...)

O Kmitówce dowiedziałam się poprzez ... Warszawę. Nasz warszawski korespondent, Jurek Słomczyński niestrudzenie szukający ciekawych tematów dla naszego portalu, zapytał kiedyś, czy wiem, gdzie w Bukowinie Tatrzańskiej znajduje się dom, w którym spędzał wakacje Krzysztof Kamil Baczyński. Nie wiedziałam, ale za to znam Stasię Galicę Górkiewicz, a ona z kolei o Bukowinie Tatrzańskiej wie wszystko. Czego najlepszym dowodem liczne publikacje poświęcone historii i teraźniejszości Bukowiny, a także wspomnainy już, znakomity przewodnik.

Od Jurka Słomczyńskiego dowiedziałam się też o Barbarze Figurniak i związkach jego rodziny z Kmitówką: Barbara Figurniak to osoba bardzo oddana Baczyńskiemu, podróżuje nawet po świecie, żeby upamiętnić jego postać. Równiez śpiewa pieśni ze słowami wierszy Baczyńskiego. Założyła ciekawą stronę na Face Booku, poświęconą Baczyńskiemu.

Kmitówka już nie należy do rodziny Kmitów. Paulina Kmita była matką chrzestną poety i z mężem mieszkala w Kmitówce. Czyli Aniela była ich córka, jak myślę, i siostrą cioteczną Baczyńskiego. Paulina Kmita mogła być siostrą matki poety. To pewno jest gdzieś opisane w książkach.

Mój ojciec znał bardzo dobrze z Warszawy Anielę Kmitę-Piorun i stąd wyjazdy do Kmitówki Rodziców i mojej siosty - miala 5 lat, czyli byl to rok 1947. Ojciec bardzo lubil Bukowinę, Zakopane, Tatry i bywaliśmy tam na wakacjach, ale ja nie pamiętam już Kmitówki. Jeżdzili tam Rodzice chyba przed 1951 rokiem, gdy ja się urodzilem.

Aniela Kmita - Piorun pracowala w Instytucie Badań Literackich w Warszawie i zredagowala wydania wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, wiele wierszy odszukala i ocalila od zapomnienia. Znam osobę z IBL, która pamięta Anielę Kmitę- Piorun z pracy.


Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła wybrać się na Olczański Wierch i spod Kmitówki spojrzeć na Tatry, zachowując w pamięci ten sam widok, z którym być może Krzysztof Kamil Baczyński wrócił do Warszawy...

Film o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim

(em)



 
 
Kmitówka dzis. Fot. Barbara Figurniak
Barbara Figurniak przed Kmitówką
Tatry widziane z Kmitówki